Moneta PLANTAURUM PLANTAURUM.
Wróć do strony
Artykuł filarowy

Czym jest eko-wydobycie?

Eko-wydobycie to tworzenie cyfrowej wartości przez sadzenie i potwierdzanie prawdziwych drzew zamiast zużywania prądu. Zamiast maszyn ścigających się w rozwiązywaniu zagadek, pracą, która zarabia token, jest drzewo: istnieje, ma swoje miejsce i rok po roku jest potwierdzane jako żywe.

Dwa problemy, na które odpowiada

Eko-wydobycie istnieje, bo dwie osobne słabości akurat do siebie pasują.

Problem energetyczny kryptowalut

Tradycyjne wydobycie proof-of-work zamienia prąd w bezpieczeństwo. Działa, ale produktem ubocznym jest ogromne zużycie i publiczny wizerunek marnotrawstwa. Nawet ludziom przychylnym tej technologii trudno bronić hal maszyn pracujących dzień i noc po to, by wytworzyć coś, czego nie da się dotknąć.

Problem zaufania w zalesianiu

Tymczasem świat wydaje miliardy na nasadzenia i kompensacje węglowe, a prawie nic z tego nie da się sprawdzić osobie, która płaci. Darczyńcy rzadko dowiadują się, czy konkretne drzewo zostało posadzone, gdzie stoi i czy przetrwało. Na rynku, gdzie uczciwe projekty i greenwashing wyglądają z zewnątrz identycznie, zaufanie spada do poziomu najgorszego gracza.

Eko-wydobycie odpowiada na oba naraz: pracą, która zarabia nagrodę, jest posadzenie prawdziwego drzewa, a dowód, że to drzewo istnieje, trafia na publiczny blockchain, którego nikt nie przepisze po cichu.

Jak to działa w praktyce

  1. Posadź i zarejestruj. Gatunek rodzimy, w miejscu, w którym ma szansę przetrwać, zapisany w aplikacji.
  2. Potwierdź je. Zdjęcie niosące lokalizację, sprawdzone automatycznie, staje się trwałym wpisem na łańcuchu o nazwie Proof of Growth.
  3. Zarabiasz od pierwszego potwierdzonego roku. Gdy drzewo przetrwa pierwszy rok i zostanie potwierdzone, że żyje, ten rok przynosi swoją nagrodę, a każdy kolejny tak samo.
  4. Potwierdzaj co roku. Jedno nowe zdjęcie potwierdza, że drzewo nadal żyje, i przynosi nagrodę za kolejny rok.

Pełny opis znajdziesz na stronie jak to działa.

Dlaczego nagroda rośnie razem z drzewem

Świeżo posadzona sadzonka pochłania mniej więcej 5 do 6 kg CO2 rocznie. W piątym roku jest to 10 do 12 kg, w dziesiątym 15 do 18 kg, a dojrzałe drzewo dochodzi do 22 do 25 kg rocznie. Pochłanianie węgla nie jest płaskie, więc nagroda z nim związana też nie powinna być płaska.

Dlatego nagroda w PLANTAURUM jest coroczna i rośnie z wiekiem drzewa, zamiast być wypłacana już przy rejestracji. Schodzą się dzięki temu trzy rzeczy, które zwykle ciągną w różne strony: zarobek sadzącego, przetrwanie drzewa i realna korzyść dla klimatu. pełna krzywa jest tutaj.

Co czyni to wiarygodnym, a co nie

Taki model rozstrzyga się na dwóch pytaniach, a warto je zadać każdemu projektowi, który obiecuje coś podobnego.

Dlaczego ten zapis trudno podrobić

Samo zdjęcie dowodzi niewiele. Ciężar Proof of Growth bierze się z całej reszty, która przy nim stoi, i z tego, że wszystko to jest jawne.

Te trzy rzeczy razem są miarą, którą warto przyłożyć do każdego projektu tego rodzaju, w tym do tego.

Dlaczego nagroda przychodzi co roku

Nagroda przychodzi co roku, dopóki potwierdza się, że drzewo żyje. Ta jedna decyzja kształtuje całą resztę.

Nagradza troskę. Kto dobierze gatunek pasujący do gleby, posadzi go tam, gdzie ma wodę, i co roku wraca potwierdzić, że drzewu się wiedzie, dostaje nagrodę dokładnie za to, rok po roku. Drzewo staje się czymś, o co warto dbać, a nie zadaniem odhaczonym raz i zapomnianym.

Utrzymuje też liczby w zgodzie z rzeczywistością. Drzewo pochłania coraz więcej CO2 w miarę dojrzewania, więc nagroda rosnąca razem z nim pozostaje związana z tym, co drzewo naprawdę robi. Zarobek sadzącego, przetrwanie drzewa i korzyść dla klimatu ciągną w tę samą stronę, co zdarza się rzadko, i o to w całym pomyśle chodzi.

Czym to się różni od kupna kredytu węglowego

W obu przypadkach jest płatność i jest drzewo, a mimo to nie jest to ta sama transakcja.

A utrzymanie tego kosztuje prawie nic. Solana rozlicza każdą nagrodę za ułamek centa, w sieci proof-of-stake, więc energia stojąca za jednym potwierdzeniem jest znikoma. Pracą, która zarabia token, jest drzewo pochłaniające węgiel, a nie maszyna spalająca prąd, żeby go wyprodukować.

Jedno dobrze pasuje do drugiego. Potwierdzone zapisy nasadzeń, z datą i lokalizacją, to dokładnie ten surowiec, którego poważny rynek węglowy potrzebuje i którego zwykle nie ma. Dlatego najpierw powstaje porządny zapis. Kredyt to osobny, audytowany instrument i buduje się go na takich właśnie dowodach.

Gdzie PLANTAURUM jest dzisiaj

Token PLNT działa na Solanie z trwale zamrożoną podażą 500 000 000 000 oraz zrzeczonymi uprawnieniami do emisji i zamrażania, a wszystko to da się publicznie sprawdzić. Aplikacja do potwierdzania jest w budowie, a podstawy prawne dla jakiejkolwiek oferty publicznej w UE powstają przed tą ofertą, a nie po niej.

Częste pytania

Czym jest eko-wydobycie?

Eko wydobycie to zarabianie cyfrowej nagrody przez sadzenie i potwierdzanie prawdziwych drzew. Wartość tworzy drzewo, które istnieje, ma swoje położenie i co roku zostaje potwierdzone jako żywe, a każde potwierdzenie trafia na jawny blockchain.

Czym eko-wydobycie różni się od wydobycia bitcoina?

Wydobycie bitcoina zamienia prąd w bezpieczeństwo: maszyny ścigają się w rozwiązywaniu zagadek, a zwycięzca dostaje zapłatę. Eko wydobycie zamienia sadzenie w bezpieczeństwo: potwierdza się, że drzewo istnieje, i zapłatę dostaje ten, kto je posadził. Jedno zużywa energię, żeby wytworzyć liczbę, drugie pochłania węgiel, żeby wytworzyć las, a oba kończą się zapisem, którego nikt nie zmieni po cichu.

Czy naprawdę można zarobić na sadzeniu drzew?

Zarabiasz PLNT tokeny za każdy rok, w którym potwierdzi się, że twoje drzewo żyje, a kwota rośnie w miarę jego dojrzewania. Posadzenie rejestruje drzewo, nagroda idzie za każdym potwierdzonym rokiem wzrostu. Ile tokeny są warte w danej chwili, ustala rynek, tak jak przy każdym aktywie, którym się handluje.